Let's be Free

piątek, 31 maja 2013

Prolog

   - Wysiadasz czy nie ?
- Co ? - powiedziała zdezorientowana.
- To twój przystanek. - powiedział lekko zirytowany kierowca autobusu.
- Już idę. - pobiegła do drzwi.
   Jej niebieska torba z kolorowymi pinsami obijała się o siedzenia. Jeden z dodatków odczepił się, ale nie miała już czasu, aby się po niego schylić.
   - Do widzenia. - wybąkała i wyskoczyła z autokaru. Szybko nałożyła kaptur na głowę. Strugi deszczu spływały po niej, jakby ktoś wylał na nią wiaderko wody. Myśląc o swym beznadziejnym życiu ruszyła w stronę domu.
    Czy naprawdę Linsey musiała mnie tak ośmieszyć przy wszystkich ?! Czy ja nie mogę zaprzyjaźnić się z normalnymi osobami ? - Przystanęła i chwile patrzyła się na parę nastolatków całujących się w deszczu. - Dlaczego ja tak nie mogę mieć ?! Czy jestem, aż tak brzydka, że nikt mnie nie chce ?
   - Już jestem. - Wrzasnęła, gdy odłożyła cały mokry płaszcz na wieszak. Jej brązowe, długie włosy były pokręcone, a rzęsy sklejone.
- Ok. - wyjrzała mama z kuchni. Była ona kobietą drobnej postury, z włosami, których blask już dawno wygasł. Błękit jej oczu był jak głębia oceanu. Zawsze ukazywały jej nienaruszony spokój, lecz teraz było w nich widać tylko pusty strach. - Jesteś cała mokra, idź się przebrać.
- Jak bym nie wiedziała...
   Przeszła korytarz pełen obrazów przedstawiających krajobrazy domków w górach. Jej oczy napełnił się łzami, kiedy wspominała tamte cudowne chwile, które spędziła razem z rodziną. Teraz wszystko się popsuło, a może to ona zaczęła po prostu inaczej patrzeć na świat i utraciła swoją dawną niewinność.
  Weszła do swojego pokoju, na których ścianach widniały  jej odbite ręce.
Kiedyś byłam kreatywna, a teraz nawet nie potrafię zebrać moich myśli w całość...
   Nagle barwne ręce zaczęły zmieniać kolor na krwistoczerwony i zaczęły spływać po teraz czarnej ścianie. Chciała krzyczeć, ale nie mogła. Na ścianie widniał jakiś napis, ale była zbyt przestraszona żeby dokładnie się mu przyjrzeć. W jednej chwili wszystko wróciło do normy , tak jakby ktoś cofnął film...